Krzyku banalność rąk wyciągniętych
Usta otwarte w wymownym geście
Głowa jego na białej poduszce spoczywa
Mruczenie kota oszalałe
Komar cudem ocalały jeszcze
Oczekiwanie na koniec
Smutnej masturbacji owoc
Narodzony z samogwałtu rozkoszy
Milczący
Śmierć nie nadchodzi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz