Wciągasz mnie
Jak sprężyna z rozmysłem lecz innym zamysłem naciągnięta wcześniej
Już
I już
Wsysasz
Ssiesz
To pochłania
Wciąganie wyciągniętych rąk, języków
Miłosny uchwyt wsysanych umysłów
Wewnętrzny nieplanowany armagedon
Przez dziurkę od klucza podglądany
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz