Duszę czyszczę z pyłu dramatycznego
Nie chcę planu
Nie chcę chcenia i niechcenia
Marzę o tym dniu
Tej chwili trwającej teraz
Nie ubieraj mnie w przyszłości pióra
Duszę się w nich i topię
Unieś się ze mną ponad przestrzeń umysłów
Ponad skowronich wirów powierzchnię
Zostaw przeszłość zamkniętą w puszce na drobne
Rozrzucisz je na góry swojej szczycie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz