piątek, 16 maja 2014

Gdybym wyszła

Gdybym dziś wyszła przez balkon
Wścibski sąsiad lornetką oczu zamglonych
dymem z setnego papierosa zerknąłby zdziwiony
Gdybym dziś wyszła oknem
Miałabym blisko
Do ziemi, powietrza, oddechu mrówki
Gdybym dziś wyszła balkonowym otworem  marzeń przestrzennych
Wszystko zmieniła na fiołków zapach
Miałabym sen
że grusza rodzi śliwki
a brzoskwinia obdarza obleśnie
słodkim koktajlem kajmakowym
Gdym dziś wyszła balkonem
wróciłabym oknem nad ranem
Patrząc jak śpisz zatrzasnęłabym snu drzwi
bezwiednie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz