Zawróciłam konie myśli galopujących
Przestrzeń wizji zawęziłam
Zamknęłam rozchylone usta
Wtulona w kapany ramiona
Wyciągnęłam tylko moje już ciało
Serce zdezynfekowałam wstrząśniętymi łzami
Smutkniem przykryłam się z zimna
Odizolowałam duszę od wszechświata
Życie pobiegło w inną stronę
Ciemność przemierzając po omacku
Bez iskry w oku
I imaginacji miłosnych
Już
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz